Poezja (1)

Strona główna

Powitanie

Historia kościoła

Nabożeństwa

Wspólnoty

Św. Antoni

Diecezja
i Dekanat

Świadectwa

Krąg Biblijny

Katecheza

Teatr

Poezja

Konarzyny
i okolice

Z tomiku ks. Wiesława Szlachetki

"Czekając na słońce"

Ks. poeta z organistą Adamem Plutowskim w plebanii w Konarzynach

KONTAKT z POETĄ:

Ksiądz Proboszcz: Ks.dr Wiesław Szlachetka
tel.: 552-72-08
email: proboszcz@polikarp.com
Adres Parafii p.w. Św. Polikarpa Biskupa Męczennika
ul. Wodnika 50
80-299 Gdańsk-Osowa

TRZYMAJ SIĘ MOCNO
trzymaj się mocno
nogami ziemi a sercem nieba
bo ziemia tańczy
a serce tęskni
więc ty się trzymaj
abyś nie wypadł
z orbity życia
w przepaść gdzie trzeba
wszelką nadzieję
na zawsze porzucić

1 STYCZNIA 1992
Nowy Rok
wojna w Chorwacji
wojna w Gruzji
wojna
ciągle wojna
i ciągle jeszcze nie wiesz
że prawdziwa wojna
zaczyna się w tobie
człowieku

WIELKI PIĄTEK
"Oto Ja jestem z wami po wszystkie dni.."(Mt 28,20)
brak współczucia wokoło
i wołanie uparte
"na krzyż z Nim"
bo winny
że cudu nie uczynił
aby siebie ocalić
zejść z krzyża
dla wiary jest lepiej
dla życia- zmartwychwstać
bez sensu jest wiara
gdy nie wiedzie do życia

JESTEŚ JAK ZIARNO
ziemia po której chodzisz
i do której wraca twoje ciało
przypomina ci o śmierci
ale ta sama ziemia
wydaje drzewa kwiaty owoce
zatem siej się w ziemię spokojnie
wiosna zaskoczy cię tak
że zdziwisz się szczęśliwie

ZMARTWYCHWSTANIE
"I ujrzałem niebo nowe i ziemię nową, bo pierwsze niebo i pierwsza ziemia przeminęły" (Ap 21,1)
a Zmartwychwstanie przyszło nad ranem
jak gość nieproszony
jak jasność słoneczna
przyszło tak wcześnie
że nawet kogut nie zdążył zapiać
a pies zaszczekać
jeszcze przed brzękiem
butelki z mlekiem
gdy sen dachy domów
jak cmentarne nagrobki
obejmował czule
i nikt nie zobaczył znaków na niebie
tylko kolejarz stary
bo czekał na pociąg
który się opóźniał
i jak dziecko się martwił
że mu nikt nie uwierzy
że wszystko to widzi
i niebo i ziemię
i świateł tysiące
i tęczę tak wielką jak wieczność
i trony i słyszy melodię
tak słodką jak głos matki
nad ciszą kołyski
a Zmartwychwstanie przyszło nad ranem
i odtąd już kasztan
przed domem jesienią
nie porzuca liści
i pies bez obroży biega
i dzwony umilkły
a kulawy grabarz poszedł dziś do kina
Dzięki SŁOŃCU
dzięki słońcu dzisiaj
żyć możesz nie pożyczając
pieniędzy ani czasu
żyć możesz jak żyje
morze głaskane wiatrem
i cieniem mew wirujących
żyć możesz jak słowo
pełne prawdy po brzegi
jak przestrzeń której
usunąć nie można
spod tego co jest
a jest dzisiaj słońce
dzięki któremu żyć
możesz nie pożyczając
pieniędzy ani czasu

OD DNIA PĘĆDZIESIĄTNICY
" I stał się nagle z nieba szum
jak wiatr gwałtowny
i napełnił cały dom" (Dz 2,2)
Duchem Świętym
zapłonęła ziemia
przebudziły się
kamienie Miasta
wieża Babel
pokłoniła się Bogu
już budują w niej
gniazda gołębie
już się ziemia
z niebem zabliźnia
już tak blisko
słoneczne południe
trzeba jeszcze
donieść krzyż swój do końca
by zadziwić się
swoim grobem
p u s t y m

ZIEMIA ŚWIĘTA
Ziemia Święta niewinna
pustynio niespokojna
Jerozolimo Betlejem
sykomoro oliwko
Jordanie Ziemio Pana
dlaczego ukryłaś
Jego ślady
dlaczego zwątpienie
zasiewasz na drogach
pielgrzymów
dlaczego milczysz tu
Ewangelio
gdzie krzyż
gdzie zmartwychwstanie
tylko słońce
ciągle takie samo
świadek prawdy
codzienny

POD MUREM PŁACZU
a tak naprawdę
to tylko kamień
potrafi czekać
a człowiek płakać
wiatr jeszcze może
garściami kurzu
rzucać ci w oczy
krzyki handlarzy
nad ulicami
jak Wieża Babel
śmierć w parze z życiem
tańczy w pochodzie
czas i słońca
oczy mieszkańców
jak mury miasta
a na nich wojna
pod Murem Płaczu
kamień i człowiek
jednym się stają
i ciągle tu jeszcze
spojrzenie Chrystusa
bezdomne błądzi

Jerozolima 1993

NA WSZYSTKICH ŚWIĘTYCH
"Wiemy, że gdy się objawi, będziemy do Niego podobni, bo ujrzymy Go takim, jakim jest"
(1J 3,2)
na Wszystkich Świętych
być może ujrzysz
niebo otwarte
i światło szczęśliwe
a w świetle tym twarze
patrzące na ciebie
jak twarze matek
na dzieci za oknem
jeszcze być może
ujrzysz aniołów
i koniec świata
a w "końcu" tym siebie
u boku Zbawcy
tam skąd przychodzi
na Wszystkich Świętych
pójdziesz na cmentarz
jak uczeń do szkoły

ŚMIERĆ PRZYSZŁA ZA WCZEŚNIE
nie zdążyłeś nawet
spalić kart z kalendarza
z czasem który straciłeś
ani posprzątać mieszkania
drzwi zamknąć przed nocą
kwiatów podlać w doniczce
modlitwy odmówić
nie zdążyłeś nawet
znaleźć kogoś kto chciałby
zająć miejsce puste
po tobie od jutra

AUTOBIOGRAFIA
dzień po dniu
przed dniem
Noc po nocy
przed nocą
myśl po myśli
przed myślą
droga po drodze
przed drogą
ciągle po i przed
jak długo
jeszcze
tak będziesz

CO PRZYDA SIĘ
Trochę słońca przyda się
na drogę
trochę chleba i wina
Na ołtarz
trochę słów i myśli
na modlitwę
trochę wiatru
i wody
i ognia
trochę serca
na widok człowieka

WIDZIEĆ WIĘCEJ
nie myśl
że dzień to tylko dzień
a noc to noc tylko
a droga to tylko droga
a wiatr to wiatr tylko

nie myśl
że śnieg tu tylko po to
by leżeć i milczeć
i bielą swą zaborczą
torturować oczy

śnieg
jest także po to
by ślady czyjeś znaleźć
za którymi tęsknisz
a tęskniąc
na pół żyjesz

a dzień
może znaczyć jeszcze
przestrzeń w której tańczysz
radośnie albo czekasz
aż się wszystko skończy

a noc
może być jeszcze
milczeniem skowronka
albo oddechem wspomnień
i drzew uciekaniem
w niepamięć od światła
a droga
może jeszcze marzenia
dzielić albo łączyć w jedno
a słońce
jeszcze śmiać się albo płakać może
nad duszą co błądzi
jak wiatr niespokojnie

GRZECH
"Spraw, abym usłyszał radość i wesele..." (Ps 51,10)

dni podwójne
gdy życie obok grzechu
jak pies obok pana idzie

noc bezlitosna
w niej można wybierać już
nawet siebie

tylko dni podwójne
bez ciebie
w tobie

SYN MARNOTRAWNY
" W domu Ojca Mego jest mieszkań wiele" (J 14,2)
odchodzę już
bo sam chce być
w wolności swej
jak ptak na niebie
więc daj mi to
co moje jest
bo czeka świat
a wolność drży
w marzeniach ciała

byłem jak gracz
bez reguł gry
a kaprys wiatr
tam gnał gdzie chciał
aż powiódł mnie
nad przepaść gier
gdzie głód przebudził
myśli śmiech
głód chleba
i głód Ojca

POWOŁANIE
żegnaj ciszo i święty spokoju
wietrze polny i wietrze uliczny
żegnaj niebo i żegnaj ziemio
gdy Bóg płaszcz na ciebie
prorocki narzuci
płaszcz szkarłatny
na świata pośmiewisko
drżeniem będziesz
i krzykiem sumienia
burzą i cieniem
za plecami słońca
albo ogniem co zapala serca
a domem twym gdziekolwiek będziesz
kamienie Jeruzalem będą
albo ucieknie jak we śnie
jak to Jonasza więc żegnaj
ciszo i święty spokoju
szkarłat jak rana boli

Ks. Wiesław Szlachetka

Zjazd księży, którzy otrzymali święcenia kapłańskie w 1986 r. Od góry z lewej - ks. poeta

więcej o zjeździe

Autor jest dr biblistyki, profesorem w Seminarium
Duchownym w Gdańsku oraz w
Kolegium Teologicznym w Gdyni, proboszczem nowo budującego się - drugiego kościoła w Gdańsku Osowie.
Wiersze zaczerpnięte z tomiku autora pt.:" Czekając na słońce",
Gdańsk - Osowa,1996.

W I E R S Z E - poeci z Konarzyn

 GERTRUDY CYBULSKIEJ  i  jej córki EWELINY CYBULSKIEJ DYL  

Pióro łabędzia znalazł Ksiądz Tadek

pomyślał - pisać Aniele mi każesz

Konarscy ludzie chociaż niepokorni

napiszę dla nich, to moi wierni

Czasem dokuczą jak małe dzieci,

po chwili przeproszą, przyrzekną poprawę,

uśmiechną się ślicznie, zaproszą na kawę,

zapomną o wszystkim, złość gdzieś tam uleci.

Na mojej drodze piórko wróbelka

znalazłam zimą pewnego wieczora

szare i skromne wypadło ze skrzydełka

zaraz posmutniało wszystko dookoła.

Może nie smutek to, a dawnych lat wspomnienia

przyleciały, jak aniołów smętne granie.

Ocaliłeś nas Księże od zapomnienia

Bóg zapłać Ci za to, dziękują parafianie.

Księdzu Tadeuszowi Knutowi za książkę o Konarzynach - Gertruda Cybulska

 

 

Mały Tomek bawił się na łące, 

szukał skarbów, co znalazł, 

chował głęboko w kieszonce.

Kiedy później oglądał te skarby wspaniałe

zachwyciło go piórko delikatne, śnieżnobiałe.

Popatrzył na nie - to nie piórko ptaka,

zgubiła je inna istota skrzydlata.

Co tchu, biegnie Tomek do kościoła

Panie Jezu spójrz

pióro znalazłem, pióro Anioła !

Proszę Panie, oddaj pióro Aniołowi

pewnie martwi się o nie

gdzie je zgubił się  głowi.

Schowaj piórko Tomaszu

i zostań w kościele, rzekł Jezus

pracuj i módl się,

a znajdziesz tych piór jeszcze wiele.

Dziś Ks. Tomasz z piórkiem się nie rozstaje

gdy płaczesz, łzy nim ociera

 i w noc łaskocze

aż się śmiejesz i płakać przestajesz.

Czasem piórem tym poważne listy pisuje

i uwagi do zeszytu

gdy uczeń się źle sprawuje.

A czasem, kiedy z dziećmi do zabawy staje,

za ucho piórko wtyka i wodza indiańskiego udaje.

Kiedy widzisz Ks. Tomasza

jak przed ołtarzem ręce do modlitwy wznosi

bądź pewien,

że to piórko białe, znalezione w dzieciństwie

do dziś na sercu nosi.

Ks.Tomaszowi Cylowi - Ewelina Cybulska Dyl z synkiem Kubusiem

 

 

Zmęczona codziennością bycia

rozżalona bezdusznością świata

usiadłam na skraju życia

by morze łez wypłakać.

Wspominam jak minęło moje życie całe.

Ktoś cichutko przy mnie siada

na moje ramię kładzie skrzydło białe.

Jestem twój Anioł Stróż - powiada.

Popatrzyłam na niego i głośno załkałam.

Gdzie byłeś Aniele Stróżu Mój

gdy Cię potrzebowałam?

Goniłem za Tobą przez te wszystkie lata

a ty uciekałaś

z jednej strony w drugą stronę świata.

Jechałaś samochodem

śmigałaś szybciej niż ja fruwam.

Kiedy odpoczywałem po gonitwie

pchałaś się w kłopoty - myślałaś, że czuwam.

Kiedy szłaś do dyskoteki lub lokalu jakiegoś

mnie nie wpuszczali

za brak stroju odpowiedniego.

Porozmawiać nieraz chciałem,

ustrzec Cię od złego

nie miałaś czasu

by słuchać nieznajomego.

Dom, praca,

dom, rozrywki no i szkoła.

Miałaś chwilę czasu

dla swego Anioła ?

Cicho już Aniele,

nie mów już nic więcej.

Moje życie już minęło,

po cóż łamać nad nim ręce.

Anioł wstał

szatę i skrzydła z trawy otrzepał

i rzekł: chodź

życie nie minęło

nie całe

chodź, życie czeka.

Ewelina Cybulska Dyl

 

Kiedy idziesz przez życie

Anioł Stróż idzie z Tobą

zawsze,

czy złą, czy dobrą idziesz drogą.

A jeśli złą wybierasz

pióro anielskie kładzie na tej drodze,

z nadzieją, że je znajdziesz

poznasz, że to ku przestrodze.

Lecz czasem wiatr zawieje

spojrzysz, gdzie zły chochlik śpiewa

znajdziesz- pomyślisz, bocian pióro zgubił albo mewa.

Więc nie klnij na Anioła

gdy coś złego się stanie.

On czuwał.

Lecz może wiatr zawiał

chochlik zaśpiewał

znalazłeś

- pomyślałeś, to pióro bocianie.

Ewelina Cybulska Dyl

 

Aniele Boży !

Aniele Boży, stróżu mój, ty ciągle przy mnie stoisz.

Rano, wieczór, w dzień i w nocy wciąż się niepokoisz.

W pogodzie, w zawierusze, w nadziei, po upadku.

W każdej chwili i minucie odciągasz mnie od wypadku.

Kiedy jestem zdrowa i kiedym w niemocy.

Ciągle przy mnie stoisz, jesteś mi pomocny.

Ty mi podszeptujesz, co dobre, niewinne,

Żebym cię słuchała, to byłabym inną.

Szeptałeś mi kiedyś, byłam jeszcze mała,

Żebym się we wszystkim rodziców słuchała.

Kto ojca i matki za życia szanuje,

W długim zdrowiu żyje, życie go raduje.

Musisz mieć Aniele anielską cierpliwość,

Że przez całe życie masz dla mnie życzliwość,

Radzisz, szepczesz cicho, jakby cię nie było.

Mnie to stróżowanie by się uprzykrzyło.

Ty wciąż przy mnie stoisz, na tej wiernej straży,

I żeby mnie zbawić - o tym tylko marzysz.

Powinnam ci za to wzmocnić moją wolę.

Wczuć się w twe natchnienia, porzucić swawole.

Słuchać twego głosu, jak wzmocnić swe siły,

By było nam lepiej, dni się nie dłużyły.

Proszę cię Aniele, prowadź mnie do celu,

Bym nie zmarnowała przebytych dróg wielu.

Żebyśmy tam razem przybyli szczęśliwie.

Cieszyli się razem na niebieskiej niwie:

Anieli i święci oraz Święta Panna,

Śpiewali bym wspólnie - "Hosanna, hosanna".

Regina Matuszewska, Czarny Las , 83-213 Pączewo k. Starogardu Gdańskiego

 

- Reni -  za wiersz Aniele Boży .

Czarnoleski poeta byłby zdumiony

gdyby pod lipą spotkał Anioła

chociaż z jej kłody został wyrzeźbiony

najwierniej stróżuje wszystkich dookoła.

Chciałam uchwycić melodię Jana

wyśpiewać mądrość i skromność Reni,

co w Czarnym Lesie jest zakochana

wpisana w obraz z kwiatów i zieleni

Renia o Aniele wierszyk napisała

jak ciągle stoi w swej cierpliwości

bardzo się wzruszyłam, gdy to przeczytałam

- poproszę i dla siebie 

                                 - TROCHĘ  SZCZĘŚLIWOŚCI

                                                                                   - Trudzia

Dalej

 

Copyright by Robert Kozłowski
Człuchów 2000
Wszelkie prawa zastrzeżone
e-mail: robson@eta.pl