Krąg Biblijny

Strona główna

Powitanie

Historia kościoła

Nabożeństwa

Wspólnoty

Św. Antoni

Diecezja
i Dekanat

Świadectwa

Krąg Biblijny

Katecheza

Teatr

Poezja

Konarzyny
i okolice

Renata Kozłowska
Grzech pierwszych rodziców/ wg Rdz 3, 1-24 / 3, 1.

A wąż był przebieglejszy od wszystkich zwierząt polnych, które Jahwe Bóg uczynił. I powiedział on do kobiety: "A więc Bóg naprawdę powiedział: <Nie wolno wam jeść z żadnego drzewa w tym ogrodzie?>" 2. Kobieta odpowiedziała wężowi: "Wolno nam jeść owoce z drzew tego ogrodu, 3. ale co do owoców drzewa, które jest na środku ogrodu, Bóg powiedział: <Nie jedzcie z niego i nie dotykajcie go, byście nie umarli>" 4. Wąż zaś powiedział do kobiety: "Wcale nie umrzecie. 5. Przeciwnie, Bóg wie, że gdy z niego zjecie, wasze oczy się otworzą i staniecie się jak Bóg znawcami dobra i zła!" 6. Wtedy kobieta ujrzała, że dobrze by było zjeść z tego drzewa, że było ono powabne dla oczu i pożądane dla osiągnięcia mądrości. I wzięła jego owoców, jadła, a także dała swojemu mężowi, który był przy niej, i on również jadł. 7. Zaraz otwarły się ich oczy i poznali, że są nadzy. Spletli więc liście drzewa figowego i zrobili sobie przepaski. 8. Niebawem usłyszeli głos Boga przechadzającego się po ogrodzie wśród dziennego wiatru. I ukrył się człowiek wraz ze swoją żoną przed Jahwe Bogiem między drzewami ogrodu. 9. Ale Jahwe Bóg zawołał na człowieka i powiedział do niego: "Gdzie jesteś?" 10. Ten odpowiedział: "Usłyszałem Twój głos w ogrodzie i zląkłem się, bo jestem nagi. I skryłem się". 11. On zaś powiedział: "Kto cię powiadomił, że jesteś nagi? Może jadłeś z drzewa, co do którego ci nakazałem, żebyś z niego nie jadł?" 12. Człowiek odpowiedział: "Kobieta, którą mi dałeś na towarzyszkę, to ona dała mi z drzewa i jadłem!" 13. Wtedy Jahwe Bóg powiedział do kobiety: "Co też zrobiłaś!" Kobieta zaś odpowiedziała: "Wąż mnie oszukał i jadłam". 14. Wtedy Jahwe powiedział do węża: "Ponieważ to zrobiłeś, bąd( przeklęty wśród wszelkiego bydła i wśród wszelkich zwierząt polnych. Na swoim brzuchu będziesz chodził i proch będziesz jadł przez wszystkie dni swego życia. 15. Ustanawiam nieprzyja(ń między tobą a tą kobietą, między twoim potomstwem, a jej potomstwem. Ono zetrze twoją głowę, a ty będziesz czyhał na jego piętę". 16. Do kobiety zaś powiedział: "Bardzo pomnożę dolegliwości twoich ciąż. W bólu będziesz rodzić dzieci. Będziesz lgnąć do swojego męża, a on będzie panował nad tobą". 17. A do człowieka powiedział: "Ponieważ posłuchałeś głosu swojej żony i jadłeś z drzewa, co do którego nakazałem ci: <Nie jedz z niego!>, przeklęta niech będzie rola z twojego powodu! W mozole będziesz z niej dobywał jedzenie przez wszystkie dni twego życia. 18. Ciernie i osty będzie ci rodzić i będziesz jadł polne trawy. 19. W pocie czoła będziesz jadł chleb, aż wrócisz do roli, bo z niej zostałeś wzięty. Jesteś bowiem prochem i w proch się obrócisz!" 20. Człowiek nazwał swoją żonę Chawwah - (ycie, bo ona jest matką wszystkich żyjących. 21. Jahwe Bóg zrobił zaś dla człowieka i jego żony skórzane tuniki i ubrał ich. 22. I powiedział Jahwe Bóg: "Oto człowiek stał się jak jeden z nas po względem znajomości dobra i zła. Niechże teraz nie wyciągnie swej ręki, by wziąć także z drzewa życia, jeść i żyć na wieki!" 23. Potem Jahwe Bóg wysłał człowieka z ogrodu, by uprawiał rolę, z której został wzięty. 24. I wygnał człowieka, a na wschód od ogrodu Edenu umieścił cheruby i płomień migocącego miecza, by strzegły drogi do drzewa życia.

ANALIZA TEKSTU

W Rdz 3, 1-24 pisarz biblijny - Jahwista przedstawia dramat, który położył kres niewinności i szczęściu pierwszych rodziców. Sprawcą dramatu jest wąż - jedno ze zwierząt stworzonych przez Boga (Księga Mądrości utożsamia węża z szatanem: por. Mdr 2, 24). Zamierza on wzbudzić w pierwszych ludziach bunt przeciw Stwórcy. Najpierw zwraca się do kobiety, stawiając takie pytanie, które nie może pozostać bez odpowiedzi: "A więc Bóg naprawdę powiedział: Nie wolno wam jeść z żadnego drzewa w tym ogrodzie?". Bóg tak nie powiedział. Kobieta więc czuje się zobowiązana do sprostowania nieścisłości zawartej w podstępnym pytaniu. Wyjaśnia więc, że zakaz dotyczy jedynie owoców z drzewa znajomości dobra i zła. W kobiecie rodzi się jednak niechęć do Stwórcy i wbrew prawdzie twierdzi ona, że Bóg wydał zakaz nie tylko spożywania owoców z drzewa dobra i zła, ale także dotykania go. Wykorzystując budzącą się w kobiecie nieufność wobec Stwórcy wąż przedstawia Go następnie jako istotę, która zazdrośnie uniemożliwia człowiekowi dojście do znajomości dobra i zła, osiągalnej przez spożywanie zakazanych owoców. Groźbę Boga, że przekroczenie zakazu sprowadzi na ludzi śmierć, przedstawia jako kłamstwo. Kobieta spogląda na piękne owoce i dochodzi do wniosku, że mogą one rzeczywiście zapewnić ludziom mądrość równą samemu Bogu. Toteż bierze nie określoną bliżej ilość owoców, część je sama, a część podaje mężowi. W jego duszy dokonał się ten sam proces, co w duszy jego towarzyszki. Przyjmuje zatem bez najmniejszego oporu dar z jej ręki i również przekracza zakaz Boga. Człowiek postąpił wbrew woli Bożej, ponieważ sam chciał być istotą znającą się na wszystkim. Po spożyciu owoców (nie ma tu mowy o jabłoni ani o jabłku - wyobrażenie o rajskim jabłku pochodzi prawdopodobnie z łaciny, gdzie przymiotnik "malus" znaczy "zły" lub "jabłoń", a "malum" to "zło" lub "jabłko") pierwsi rodzice poznali, że są nadzy, czyli uświadomili sobie, że są wobec Stwórcy nędzarzami, którzy muszą się przed Nim wstydzić swego nierozumnego buntu. Dlatego sporządzili sobie przepaski z liści figowych i zaczęli się ukrywać przed Bogiem (nagość wyraża myśl, że grzech nie tylko zniszczył ich przyjaźń ze Stwórcą, ale sprawił również, że pożądliwość płciowa zaczęła dążyć do wyrwania się spod kontroli rozumu a nagość stała się stanem upokorzenia człowieka wobec człowieka). W Rdz 3, 9-24 Bóg przedstawiony jest jako sędzia, który przesłuchuje pierwszego mężczyznę i kobietę w związku z przestępstwem, którego się dopuścili. Poprzez pytania i odpowiedzi następuje odtworzenie przebiegu wypadków. Autor zakłada, że człowiek jako istota wolna i rozumna ponosi odpowiedzialność za swoje czyny przed Bogiem jako najwyższym prawodawcą i sędzią. Pierwsi rodzice przyznają się przed Bogiem do grzechu. Ale jednocześnie usprawiedliwiają swój czyn (mężczyzna oskarża niewiastę, a niewiasta oskarża węża - owe oskarżenia dowodzą, że wraz z grzechem zakończył się czas pokoju między stworzeniami). W wyniku zeznań głównym winowajcą okazał się wąż, dlatego też Bóg nie przesłuchuje go, ale od razu wyznacza mu karę - będzie pełzał na brzuchu i żywił się prochem ziemi (autor w ten sposób chce wyjaśnić fakt, że wąż nie ma nóg i jada proch ziemi). Pierwsi rodzice nie zostali przeklęci przez Stwórcę. Wtedy, gdy oczekiwali na wyrok Bóg ogłosił im pierwszą dobrą nowinę (Rdz 3, 15). Kobieta, o której jest mowa w wersecie 15, to oczywiście pierwsza kobieta - autor mówi bowiem o "tej kobiecie", a więc o tej, która została przez niego już przedstawiona. W języku hebrajskim słowo "potomstwo" może być rozumiane w znaczeniu indywidualnym, jak i zbiorowym. Ponieważ w wersecie 16 jest mowa o synach pierwszej kobiety i ponieważ w wersecie 20 jest ona nazwana "matką wszystkich żyjących", nie ulega wątpliwości, że mówiąc o jej potomstwie autor ma na myśli całą ludzkość (a nie tylko Mesjasza - jak chcieli tłumacze greccy <Septuaginta>, kiedy zamiast "ono" wstawiali wyraz "On"; jak również nie tylko Maryję - jak z kolei podawało tłumaczenie łacińskie <Wulgata>, które w miejsce "ono" wstawiło wyraz "Ona"). Przez potomstwo węża trzeba wobec tego rozumieć wszystkie węża, które miały się rozplenić z węża - kusiciela. Tak więc odwieczna wrogość między człowiekiem a wężem jest wynikiem postanowienia Bożego (jest to przekonanie ludowe). Rdz 3, 15 b jest tłumaczony na dwa sposoby: 1. "Ono zetrze twoją głowę, a ty zetrzesz jego piętę"; 2. "Ono zetrze twoją głowę, a ty będziesz czyhał na jego piętę", gdyż nie jest pewne, czy formy czasownikowe "jeszufeka" ("zetrzeć") i "teszufennu" ("zetrzeć" lub "czyhać"), pochodzące od słowa "szuf" , mają takie samo, czy też różne znaczenie. Obraz przypisujący wężowi starcie ludzkiej pięty wygląda jednak bardzo niezręcznie. W pojedynku między wężem a człowiekiem jest bowiem tak, że człowiek usiłuje zetrzeć głowę węża, podczas gdy ten czyha, by zadać mu ranę w piętę. Niezależnie od tego, które z przytoczonych tłumaczeń jest poprawne, werset 15 b głosi, że walka między kobietą a jej potomstwem z jednej strony a wężem i jego potomstwem z drugiej zakończy się klęską węża. Jego głowa zostanie "starta", potomstwo kobiety zaś wedle przekładu "będziesz czyhał" żyć będzie w ciągłym zagrożeniu ze strony węża, natomiast wedle tłumaczenia "zetrzesz jego piętę" zostanie przez niego tylko poważnie zranione. Wyrok na kobietę (werset 16), która uosabia tutaj wszystkie kobiety, jakie się z niej narodzą, ma związek z jej zadaniami jako matki i żony (trudy ciąży i bóle porodu, które w Starym Testamencie uchodziły za najbardziej dotkliwe, por. Rdz 35, 16-17; Iz 13, 8; 21, 3; Mi 4, 9-10, oraz poddanie władzy męża). Należy zauważyć, że takiego stanu rzeczy autor nie uznaje za coś naturalnego, ale za skutek grzechu, za coś, co nie było zamierzone przez Boga, ale pojawiło się jako kara. Wyrok na mężczyznę łączy się z jego pracą na roli (werset 17-19). Nie samą pracę uważa autor jednak za karę (człowiek bowiem od początku powołany był do pracy, por. Rdz 2, 15), lecz trud z nią związany (Bóg przeklął ziemię, tak że rodzi ona ciernie i osty).W ten sposób Jahwista daje odpowiedź na pytanie, dlaczego uprawa roli wymaga tak wielkiego wysiłku. Zdanie: "Jesteś bowiem prochem i w proch się obrócisz" (werset 19) nawiązuje do Rdz 2, 7, gdzie jest powiedziane, że człowiek został stworzony z prochu roli (autor uważa człowieka za istotę z naturę swej podległą rozkładowi, a więc śmiertelną). Z porównania wyroku na mężczyznę wynika jednak, że i śmierć uważał autor za karę Bożą. Wyjaśnienie tej kwestii umiejscawia Jahwista w wersecie 22-24, gdzie stwierdza, że na skutek grzechu pierwsi rodzice nigdy nie jedli owoców z drzewa życia (autor uważa więc, że człowiek ze swej natury śmiertelny otrzymał od Stwórcy szansę osiągnięcia nieśmiertelności, ale natychmiast ją zaprzepaścił przekraczając zakaz Boży). Werset 20 powiada, że po wysłuchaniu wyroku Boga pierwszy mężczyzna nadał swojej żonie imię Chawwah (do języka polskiego imię to weszło w brzmieniu Ewa). Naukowa etymologia słowa Chawwah nie została dotychczas ustalona. Jahwista przyjmuje jego etymologię ludową, nadając mu znaczenie "Życie", jakie w języku hebrajskim przysługuje podobnie brzmiącemu rzeczownikowi chajjah. Dlatego też stwierdza on, że kobieta otrzymała takie właśnie imię, "bo ona jest matką wszystkich żyjących". Werset 21 ukazuje Boga jako zatroskanego ojca, który wprawdzie wypędza z zacisza domowego niedobre dzieci, ale w obawie, by nie zmarzły na obczyźnie, sporządza dla nich ciepłe ubrania - w tym momencie rozpoczynają się dzieje zbawienia. Boskie wyrażenie, że "człowiek stał się jak jeden z nas" (werset 22) jest formą stylistyczną wyrażającą naradę z samym sobą, zjawisko psychologiczne, polegające na tym, że mówiący niejako dzieli się duchowo na dwie osoby, z których jedna udziela drugiej rady lub zachęty. Zaś stwierdzenie Boga: "Oto człowiek stał się jak jeden z nas pod względem znajomości dobra i zła" (werset 22) nie należy rozumieć jakoby człowiek osiągnął wszechwiedzę Boga, ale jako ironiczną wypowiedź Jahwisty. Nie wiadomo, jak sobie Jahwista wyobrażał cheruby (werset 24). Wolno jednak wnioskować, że w jego obrazie tych istot były elementy występujące w wizjach Ezechiela (por. Ez 1, 5 n.; 41, 18 n.) i w posągach Babilończyków i Asyryjczyków, którzy wyrazem "karibu" oznaczali istoty pośrednie między bogami a ludźmi (przedstawione w posągach o kształtach skrzydlatych byków lub lwów z ludzkimi twarzami. Ich wyobrażenia umieszczano u wejścia do świątyń i pałaców, by strzegły do nich dostępu. Pełniły one zatem rolę podobną do roli, jaka w opowiadaniu Jahwisty przysługuje cherubom). Przez "płomień migocącego miecza" pisarz biblijny najprawdopodobniej rozumie błyskawicę umieszczoną między dwoma cherubami strzegącymi dojścia do ogrodu w Edenie (wyobrażenie to ma pewne odpowiedniki w kulturze mezopotamskiej).

W opracowaniu korzystano z:

Wstęp do Starego Testamentu pod redakcją ks. Lecha Stachowiaka, Poznań 1980 r.

J. Synowiec, Na Początku, Warszawa 1987 r.

S. Łach, Księga Rodzaju. Wstęp- przekład z oryginału. Komentarz, Poznań 1962 r.

Renata Kozłowska - mgr teologii, katechizuje w Zespole Szkół nr 1 w Człuchowie od 6 lat, prowadzi przy parafii pw. św. Jakuba Ap. w Człuchowie Krąg Biblijny. Serdecznie zaprasza nowych chętnych na spotkania, które odbywają się w wikariatce, ul Długosza 31 we wtorki od godz. 16.30 do 18.00.

 

Copyright by Robert Kozłowski
Człuchów 2000
Wszelkie prawa zastrzeżone
e-mail: rkozlowski@pelplin.opoka.org.pl